czwartek, 6 stycznia 2011

You are Responsible for your Own Happiness


Hej wszystkim. Jednak powrót do rzeczywistości jest ciężki, po wolnym. W szkole jednak jest luźno póki co. Wystawianie ocen, piątek, ostatni tydzień i mam ferie. Co prawda potem mam cały luty, marzec i kwiecień bez wolnego, ale to nieważne. Myślimy o tym, co jest tu i teraz ;) Ostatnio taka optymistyczna atmosfera mi się udziela, sam pozytywizm. Tak bardzo, że ostatnio nie oglądałam wiadomości, bo stwierdziłam, że mnie denerwują, są za smutne i nie chcę ich słuchać. Ciekawe, nie? Rano jak przyszłam do szkoły, powiedziałam, że nie mogę się doczekać mojego obiadu ( mega,mega,mega chrupiąca zapiekanka z dużą ilością sera ), a reakcja znajomych - Przecież nawet pierwsza lekcja się nie zaczęła, a ty myślisz, co będzie o 16?!
Wizja była miła to i o niej myślałam. Widziałam, że dzień będzie długi i cięższy, przez to, że długi, ale obierając sobie miłą myśl, ułatwiłam sobie to :]
No nic, szukam optymizmu wszędzie, cieszę się z wolnego czwartku, dokończę Dextera, powykreślam trochę i pójdę spać.

 


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Dziękuję za każdy szczery komentarz. Odwdzięczam się zawsze. Nawet tym, co piszą zawsze każdemu to samo...