sobota, 26 marca 2011


We don't need no education
We dont need no thought control
No dark sarcasm in the classroom
Teachers leave them kids alone.


Weekend, tak weekend. Wczoraj było bardzo miło, chociaż fakt, że jest weekend dotarł do mnie dość późno. Ostatni polski mnie tak wymęczył, zmarnował i zamulił właściwie + deszcz za oknem, na który prawie cały czas patrzyłam i się wyłączałam, że trochę dojście do siebie mi zajęło. Ale odżyłam na herbacie w herbaciarni z M., a potem na krótkie zakupy do galerii. A nasze rozmowy z podtekstami... Hm :D
To takie przesłanie, nie tylko dla Was, ale i dla mnie. Ostatnio lekko świruję, więc staram się sama ogarnąć. Jak mi idzie? Zawsze mogło być gorzej :]
Plany na weekend? Pewnie te same, co zazwyczaj, co mi właściwie nic a nic nie przeszkadza, oprócz faktu, że weekend jest za krótki. Późnym wieczorem planuje sobie posiedzieć sama w pokoju i wypocząć, odpocząć. Jeszcze nie wiem jak, to zawsze nachodzi tak automatycznie, podczas całego procesu. Mam nadzieję, że posiedzę sobie rozmawiając z Kasią na gg, bo dziś wraca od siostry.
Okej, ja kończę na dziś. Miłej soboty i niedzieli ;)



1 komentarz:

  1. Wbijaj na gg i pisz ;*
    Ja praktycznie teraz wróciłam do domu,cały czas gdzieś xD

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy szczery komentarz. Odwdzięczam się zawsze. Nawet tym, co piszą zawsze każdemu to samo...