wtorek, 3 maja 2011


Jest taki dzień
I każdy tak ma
Że czasem jest źle
Że jakoś nie tak
A potem jest noc
I znowu jest dzień
I uwierz mi, że
Uśmiechniesz znów się



Hej wszystkim.Co za dzień wczoraj był. Paskudny, paskudny, paskudny. Nikomu takiego nie życzę, naprawdę. Strasznie się ciesze, że minął i póki co staram się po nim pozbierać.
Nie powiem co się stało, powiem tyle, że wczoraj nie panowałam nad sobą i trochę głupio mi z tego powodu. W sumie nawet nie trochę. Ale minęło, z małą pomocą ludzi, których jeszcze obchodzę i którzy mi wbijają, że sama w kółko sobie nie dam rady, postawię siebie do pionu i mam nadzieje, że wszystko wróci do normy.
Są rzeczy i osoby, którymi nigdy, przenigdy nie powinno się przejmować. I wiem, że nie warto, zapamiętajcie to, naprawdę.
Dobra, dobra, koniec biadolenia. Dla mnie jest jeszcze wolne i to do niedzieli, ale będę trzymać kciuki mocno za moją maturzystkę tegoroczną :*. Minus majówki to to, że tak zimno jest, obym tylko chora nie była, reszta jest mniej ważna.
Uf, okej, trochę spuściłam z siebie to wszystko, póki co, życzę dobrej majówki, czy tam tygodnia ;)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Dziękuję za każdy szczery komentarz. Odwdzięczam się zawsze. Nawet tym, co piszą zawsze każdemu to samo...