niedziela, 19 czerwca 2011


Where do you go, oh oh eh oh
I wanna know, oh oh eh oh.


Od jakiegoś czasu praktycznie są wakacje. Jasne, czuć to, bo luz jest niesamowity, tylko szkoda mi tej pogody. Jak się jeszcze siedziało w tej szkole, to tak grzało, że człowieka szlag trafiał, a teraz... No nic, koniec marudzenia. Ten rok szkolny dla mnie? Mega. Wiele, wiele się zmieniło. Trochę na lepiej, trochę na gorzej. Wyszło jak wyszło, przyzwyczajam się do tego i staram się cieszyć tym, co mam. I nie marudzić. A jak mi idzie? Różnie ;)
Moje plany na wakacje? Żadne praktycznie. Odwiedzam mojego brata, będę spędzać dużo z Moim i na mojej działce. Reszta to będzie spontan. Trzeba wykorzystać te wolne, bo zleci tak szybko, że już niedługo będę siedziała tutaj i skrobała, a ktoś będzie siedział po drugiej stronie ekranu i czytał moje wypociny i  moje marudzenie - "mogłam bardziej je wykorzystać!", "szkoda, że to już koniec", "ale ja nie chcę". Obojętnie jak wakacje wykorzystam, to tak, na pewno będę marudziła :P

(rozwaliło mnie to xD)
W domu u mnie już lepiej, ale i tak uraz mi pozostanie. I to podejrzewam, że na długo i będzie duży. Niestety, nie zawsze układa się nam tak, jak chcemy. Szkoda, ale o swoje i tak walczyć będę ( Kasia, będziemy obie walczyły o swoje cele - zobaczysz ;) ).
 Jako że oficjalnie wakacje rozpoczynają się już w środę, chciałam Wam życzyć wspaniałych wakacji, późnych, letnich wieczorów na dworze, zimnego piwka w gorący dzień, zadowalającej opalenizny, oparcia w przyjaciołach lub chłopakach/dziewczynach, uśmiechy, najmniej wkurzających i czepiających się rodziców i w ogóle, w ogóle.
;)
Wakacje!
(źródło zdjęć- weheartit.com)

1 komentarz:

  1. Jeżeli chodzi o szkołe to masz prześwietną sytuację :D i zdjęciazdjęcia <3

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy szczery komentarz. Odwdzięczam się zawsze. Nawet tym, co piszą zawsze każdemu to samo...