sobota, 16 lipca 2011


Mah Nà Mah Nà!

 

Co u Was? Ja siedzę wieczorem tutaj zamiast się pakować do wyjazdu. Ale tak szczerze, to mi się taaaaaaak nie chcę. Dużo rzeczy mi się nie chce. Ale co zrobić.
Planuję poświętować urodziny brata, pochodzić do kina, pokupować kilka ciuchów, DVD lub książek i ogólnie pokręcić się po Szczecinie. Lubię to miasto, lubię tam jeździć. Nie wiem właściwie czemu. Jakiś czas temu kupiłam sobie szorty w C&A. Nie przepadam za tym sklepem ( poza jedną boską męską koszulą, której w końcu Mój nie kupił -.- ), ale te szorty mi się spodobały. I kupiłam książkę -Coś niebieskiego - Emily Griffin.
Tydzień przed ślubem narzeczony rzuca Darcy, bo… zakochał się w jej najlepszej przyjaciółce. Dziewczyna wpada we wściekłość, choć sama spodziewa się dziecka z innym. Postanawia wyjechać za granicę i zacząć wszystko od nowa.
Opowieść o wewnętrznej przemianie, dojrzewaniu do macierzyństwa i miłości.
Kosztowała tylko 7 zł w e.leclercu, opis brzmiał zakręcony, ale w stylu, że szybko się czyta i niewiele myśli przy tym, więc wzięłam ;)
 Dobra, to tyle ile chciałam napisać. Tak tylko chciałam się odezwać, zanim wyjadę. I muszę w końcu się zacząć pakować-.-


5 komentarzy:

  1. Mam nadzieję, że znajdziesz cos ciekawego :) daj znać na swoim blogu co kupiłaś ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. nowa notka u mnie zapraszam świetne zdjęcia!

    OdpowiedzUsuń
  3. omg,też kiedyś chciałam kupić tą książkę,sama nie wiem czemu nie zrobiłam tego bonigdzie w bibliotekach nie mogę jej dostać ;/ i właśnie,pochwal się potem co kupiłaś !
    buzia ;*

    OdpowiedzUsuń
  4. Problemy z samoakceptacją potrafią się niestety ciągnąć i ciągnąć... ale jeśli facet cię wychwala, to na pewno poprawia samopoczucie :) :)

    OdpowiedzUsuń
  5. ciekawei zapowiada się ta książka . Może też sb ją kupię albo wypożyczę jak będzie .
    Pozdrawiam i zapraszam do sb . ; )))

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy szczery komentarz. Odwdzięczam się zawsze. Nawet tym, co piszą zawsze każdemu to samo...