sobota, 10 września 2011



Nie wiem czemu, ale jakoś ta piosenka bardzo mi się podoba :]
Pierwszy tydzień szkoły leciał jak krew z nosa. I  to taką męcząca krew. trzy razy do 16, z czego m.i.n. w czwartek i w piątek, kończąc historią ( która, owszem dzięki nowemu nauczycielowi jest jakaś taka...ciekawiej prowadzona ) i będąc ostatnią klasą w szkole. Wczoraj byłam wymęczona, a jeszcze ok. 20 z Moim pojechaliśmy do, jak to się ładnie nazywa -Poradnii Chirurgii Urazowo-Ortopedycznej . Biedaczysko sobie coś na wfie zrobił w nogą i kuśtykał. Byliśmy tam z jakieś 2,5 godziny. I dziś znów wraca, ale na coś zupełnie innego.Ech. Moja sierotka.
A to moje marzenie - mieć je wszystkie w szafie!
Jak wszystkie tygodnie szkolne mają tak lecieć to w listopadzie wykituję. No nic, na dziś jakoś nie mam ochoty więcej pisać, miłego weekendu ;)
zdjęcia jak zawsze weheartit.com

9 komentarzy:

  1. Mi ten tydzień też się tak ciągnął, że nawet nie chcesz myśleć, że to dopiero wrzesień..

    OdpowiedzUsuń
  2. Także lubię te piosenkę ;)
    Pozdrawiam i zapraszam do mnie w wolnej chwili ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Fajne to pierwsze zdjęcie!
    Chcę taką garderobę

    OdpowiedzUsuń
  4. Hahahaha z tym 'oops?' świetne ;d

    OdpowiedzUsuń
  5. ten był drogi z tego co pamiętam 50 zł ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Mam nadzieję, że Twojemu "biedactwu" już nic nie jest i ten uraz z nogą nie był poważny :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy szczery komentarz. Odwdzięczam się zawsze. Nawet tym, co piszą zawsze każdemu to samo...