niedziela, 23 października 2011

Rok.


Nie chodzi o tekst, ale o samo uczucie, jakie Lemar wkłada w tą piosenkę.

Hej ;] Dzisiejszą notkę poświęcam głównie dniu wczorajszym - świętowaniu rocznicy z moim Chłopakiem. Co prawda, jutro mija rok, ale sobota to lepszy dzień do świętowania niż poniedziałek ^^
  
Wyszykowałam się już z rana, by być ubraną, ale latałam i sprzątałam pokój, by jakoś wyglądał i napisałam list do mojego. Co prawda na komputerze, ale jakbym ręcznie pisała to by miał duże problemy by się rozczytać. Jestem wręcz znana z tego, że mam tragiczne pismo ^^ Kłania się leworęczność i brak pomocy w pisaniu. Wracając - ale nadrobiłam czcionką, wyglądającą na czytelną ręczną, papierem w linie i ustami odciśniętymi na końcu. Kiedy Mój przyszedł od razu wymieniliśmy się prezentami. Niestety, wygadaliśmy się, co sobie kupiliśmy,ale chociaż nie widzieliśmy tego :P Dałam mojemu ukochanemu szalik jego ulubionej drużyny piłkarskiej - Juventusu ( chwalić allegro ^^ ). Ja zaś dostałam od niego Raffaello ( kocham! ) i zawieszkę do łańcuszka i zawieszki w kształcie serca, które wcześniej już dostałam od niego- na urodziny. Kupił zawieszkę-kłodkę, bym nosiła tuż obok serduszka i zaznaczyła,że jestem zajęta. Mówiłam mu wieki temu, że taki motyw mi się podoba, a on się uparł, że mi to kupi. Kupił śliczną, troszkę za świecącą, ale i tak ma swój czar. Poczekaliśmy do 13 i wybraliśmy się na pizze, do pizzerii, w której byliśmy na pierwszej randce. Powspominaliśmy, najedliśmy się mega. Potem samochodem pojechaliśmy obok mnie na parking i siedzieliśmy tam godzinę, gadaliśmy, śpiewałam mu od czasu do czasu albo po prostu się całując i patrząc sobie w oczy. Akurat na tym parkingu lubimy sobie posiedzieć w samochodzie, bo mamy spokój, radio i możemy spokojnie rozmawiać. Później wróciliśmy do mnie, obejrzeliśmy Pamiętnik , który, jak twierdzi, bardzo mu się spodobał. A na sam koniec pojechaliśmy do biedronki, kupiliśmy najtańszego szampana i wypiliśmy go u niego z małą przerwą na małe co nie co ^^. Kiedy mnie odprowadził, zadzwoniłam do niego, by nie było mu nudno w czasie drogi powrotnej i spotkaliśmy się znów na gadu. Dzień był świetny. 
Jakbym miała cyfrówkę, to bym zrobiła zdjęcie outfitu. Mogę powiedziec, że miałam na sobie koszulę w kratę( tą, którą miałam na pierwszej randce - Stradivarius ), czarną spódnicę z zamkiem przez cały przód ( Top Secret ), czarne rajstopki mamy, szare buty mamy, bransoletki z H&M i oczywiście łańcuszek z obiema zawieszkami. Czułam się świetnie. 
Powiem Wam,że ciężko uwierzyć, że to już rok minął. Ale mam dobre przeczucie, że jeszcze trochę to potrwa :) 
Okej, no to koniec cukierkowatego nastroju, zmykam. Następnym razem postaram się aż takich słodkości nie skrobać ^^ Ale mam nadzieję,że rozumiecie dlaczego dziś musiałam.
Pozdrawiam, miłej niedzieli i powodzenia w tygodniu.

14 komentarzy:

  1. Gratuluję roku! Hmm, współczuję z tym pismem, wszak listy tradycyjne są o wiele bardziej romantyczne... ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. gratuluję rocznicy! ja ze swoim chłopakiem 6 listopada będę miała 3,5roku;)

    OdpowiedzUsuń
  3. ładne;-) zapraszam do obserwowania :)

    OdpowiedzUsuń
  4. hihihhi przerwa na małe co nie co;D;D;D;D;D
    oj tam możesz jeszcze posłodzić;D;D;D
    co do bluzki, kupuj i się nie zastanawiaj;D

    OdpowiedzUsuń
  5. rok :O? długo ;)! oby był jeszcze kolejny rok !

    OdpowiedzUsuń
  6. A ja Ci serdecznie dziękuję za tak miłe słowa :*

    OdpowiedzUsuń
  7. gratuluję rocznicy :)
    ja w styczniu będę obchodzić trzecią rocznicę związku :)

    OdpowiedzUsuń
  8. (nie) dziękuję żeby nie zapeszyć ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Gratuluję rocznicy. Kocham zakochanych ludzi, po prostu są cudowni! Życzę Wam z całego serducha mnóstwo miłości, szczęścia i pięknych chwil :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Cieszę się. Kurcze, 365 dni razem, na dobre i na złe. Zazdroszczę Ci tej miłości i wspaniałego faceta :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Z moim nie rozmawialiśmy na ten temat zbyt wiele, jednak wiem, że jest w porządku- na tyle, na ile rozmawialiśmy mogę być tego pewna :))

    OdpowiedzUsuń
  12. very nice blog! I' be very happy if we follow each other. Let me know! xx

    OdpowiedzUsuń
  13. rok to długo:) ja po 13 miesiącach się rozstałam.Ale mam nadzieję, że u Ciebie tak nie będzie. Bo z tego co piszesz to chyba jesteście w sobie mega zakochani! i dobrze :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy szczery komentarz. Odwdzięczam się zawsze. Nawet tym, co piszą zawsze każdemu to samo...