poniedziałek, 20 sierpnia 2012

48. - Ta z kolejną dawką ostatnio obejrzanych filmów

Hej :) Bardzo mi miło, za taki przyjemny odzew odnośnie poprzedniej notki :) Motywujecie do pisania i za to Wam bardzo dziękuję.
A oto przed Wami dawka kolejnych ostatnio oglądanych przeze mnie filmów:

Bad Boys
Policjanci wydziału antynarkotykowego w Miami, Marcus Burnett (Martin Lawrence) i Mike Lowrey (Will Smith) przechwytują heroinę o wartości 100 mln dolarów. Niestety, już następnego dnia narkotyki zostają skradzione z posterunku. Na jej odzyskanie, Burnett i Lowrey mają zaledwie trzy dni. Inaczej ich posterunek zostanie zamknięty. Walcząc z czasem, śledzą mistrza złodziei, tajemniczego Foucheta (Tchéky Karyo). Przestępcę może zidentyfikować jedyny, w dodatku dość kłopotliwy i gadatliwy świadek: piękna, ponętna Julie Mott (Téa Leoni).
Wiem,że ten film określa się dobrym kinem akcji,ale jednak to nie jest w takim razie mój gust. Duet Martina i Willa owszem świetny,ale jakoś tak nie mogłam się przemóc do reżyserii Michael'a Bay'a, chociaż wiadomo,że tak wlaśnie jego filmy wyglądają,ale nie mogłam.I piękna acz irytująca postać grana też Leoni. Mnie się nie bardzo spodobał,ale może u Was będzie inaczej.

Woda dla słoni
 Jacob Jankowski (Robert Pattinson) to student weterynarii, który pod wpływem dramatycznych przeżyć jest zmuszony porzucić studia tuż przez ich ukończeniem. Dzięki zbiegowi okoliczności przyłącza się do wędrownego cyrku, gdzie rozpoczyna pracę jako weterynarz. Poznaje tu piękną Marlenę (Reese Witherspoon), która ujeżdża konie i jest żoną charyzmatycznego tresera Augusta (Christoph Waltz). Zaprzyjaźnia się też ze słonicą Rosie, inteligentnym zwierzęciem o ukrytych możliwościach. "Woda dla słoni" jest historią o miłości niemożliwej, osadzoną w świecie cyrkowych spektakli w czasach Wielkiego Kryzysu lat 30-tych XX wieku.
Film zaskoczył mnie historią i dużym akcentem polskim :) Warto obejrzeć dla samego męczenia się Pattinsona z polskimi słówkami. A Waltz chyba specjalnie dopiera takie role, by człowiek nie był w stanie darzyć go jakąkolwiek sympatią xD. Co tu dużo mówić - film polecam- ciekawy :)

Człowiek na krawędzi

Jest wczesny poranek w samym sercu Nowego Jorku. W położonym na 21. piętrze oknie luksusowego hotelu pojawia się mężczyzna. Wszystko wskazuje na to, że zamierza popełnić samobójstwo. Gdy na miejscu zjawia się policja, mężczyzna oświadcza, że będzie rozmawiał tylko z wybraną negocjatorką. Tymczasem w położonym po sąsiedzku budynku Nowojorskiej Giełdy Diamentów niezauważona przez nikogo dwójka włamywaczy zmierza po bezcenny diament. Kim jest mężczyzna szykujący się do skoku? Czy łączy go coś z włamywaczami? Dlaczego kilku wysoko postawionych policjantów wpada w panikę po odkryciu tożsamości samobójcy? Wkrótce okaże się, że wszyscy łącznie ze zgromadzonymi na ulicy gapiami są częścią misternego planu. A kto pociąga za sznurki? Człowiek na krawędzi. Obsada m.in. - Sam Worthington, Elizabeth Banks, Jamie Bell , Edward Burns czy Ed Harris

Z kilkoma elementami to trochę przegięli,ale ogólnie historia jest bardzo ciekawa i w końcu jest pokazane autentyczne zachowanie niedoświadczonych włamywaczy ( drżą, nie wszystko wychodzi, w końcu! ). Mimo kilku niedociągnięć film mi się spodobał i miło mi się oglądało.

21 Jump Street

 Kapitalna komedia o młodych policjantach, których zadaniem będzie wykrycie siatki dealerów narkotyków w liceum. Film pełen zabawnych sytuacji i dowcipnych dialogów.   
Słyszałam, że wielu młodym ludziom się podoba, jednak widać jestem inna. Drętwy humor, aktorska też takie jakieś. Zaskakuje obecność Johnnego , takie ładne odniesienie do oryginalnego serialu. Spodziewałam się czegoś o wiele więcej. Dobry dla fanek Channinga Tatuma :)

Nic do stracenia
 
 Nick Beam osiągnął w życiu wszystko: ma atrakcyjną pracę (jest wysoko opłacanym specjalistą do spraw reklamy), wspaniały dom, a przede wszystkim - piękną i kochającą żonę Ann, z którą łączy go związek oparty na głębokim uczuciu, gorącej namiętności i pełnym zrozumieniu... Pewnego dnia Nick wraca wcześniej do domu i widzi w swej sypialni sylwetkę nagiej kobiety oddającej się niewidocznemu mężczyźnie. Ze spinek pozostawionych w salonie Nick wnioskuje, że żona zdradza go z jego własnym szefem. Zdruzgotany, niepostrzeżenie wybiega z domu, wsiada do samochodu i rusza przed siebie...
Obsada m.in. - Martin Lawrence, Tim Robbins czy Kelly Preston.
Film obejrzany w TV i raczej na taki ekran warty przenoszenia, sympatyczny, postaci budzą sympatię  i czasem można się zaśmiać. A duet Robbins i Lawrence jest naprawdę świetny :) Lekki, przyjemny film.

Igrzyska śmierci
 Każdego roku na ruinach kontynentu, który niegdyś nazywany był Ameryką Północną, rozgrywa się bratobójcza walka. Naród Panem wysyła chłopca i dziewczynę z każdego z dwunastu dystryktów, by wzięli udział w Igrzyskach śmierci. Bohaterem Igrzysk zostaje ostatnia osoba, która utrzyma się przy życiu. W przeciwieństwie do przeszkolonych zawodników, Katniss (Jennifer Lawrence) zdana jest wyłącznie na własne instynkty oraz przewodnictwo byłego mistrza (Woody Harrelson). Jeśli kiedykolwiek ma zobaczyć jeszcze rodzinny Dystrykt 12, musi dokonać rzeczy niemożliwych...
Film mi się bardzo spodobał, bardzo oryginalna historia, brakowało czegoś takiego, dość logiczne wyjaśnienia dziwnych sytuacji. Kibicujemy dwójce bohaterów i obserwujemy, co się dzieje z człowiekiem, gdy walczy o przetrwanie. Niby patrzymy na tych, co to oglądają z obrzydzeniem,ale nie jestem taka przekonana,że ludzie z nudów nie posunęliby się do takiej rozrywki. 

Dwunastu gniewnych ludzi
Dwunastu przysięgłych w procesie o morderstwo rozpatruje kwestię winy. Wszyscy poza jednym są pewni, że oskarżony zamordował swego ojca. Jednak wyrok musi być jednomyślny. Rozpętuje się gorąca dyskusja, w toku której wątpiący przekonuje innych do swego zdania.
Już w trakcie oglądania wiedziałam,że to będzie jeden z moich ulubionych filmów. Mimo że film jest z 1957 roku to osobowości, motywacje działań ludzi, charaktery się zmieniły. Jedynie może wiek i okoliczności. Film świetnie ukazuje ludzkie postępowanie. Naprawde polecam wszystkim. Opcja obowiązkowa dla każdego :)

Na razie starczy. Jeśli chcecie podyskutować o którymś z tych filmów to zapraszam :) Albo chcecie mi coś polecić - jestem otwarta na propozycje.

PS. Zapraszam do zadawania mi pytań w okienku po prawej stronie bloga :)

25 komentarzy:

  1. muszę obejrzeć "dwunastu gniewnych ludzi" :D

    OdpowiedzUsuń
  2. A mnie sie "21 jupm street" podobal :)

    OdpowiedzUsuń
  3. w takim razie 12 gniewnych ludzi i igrzyska wkrótce zobaczę :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ten ostatni zachęca, więc chyba wiem, co będziemy oglądać w pierwszej kolejności;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja mam całą listę filmów i jeszcze żadnego nie obejrzałam. Ech, zła ja.

    OdpowiedzUsuń
  6. Niestety żadnego w powyższych nie widziałam ,ale mam nadzieje ,że to nadrobię :>

    OdpowiedzUsuń
  7. this is incred, love the photos
    Great post, thanks for sharing!

    if you like we can follow each other on bloglovin :)
    let me know!
    STYLE DECORUM

    OdpowiedzUsuń
  8. Kochana dziękuję ślicznie, ale nie ma czego zazdrościć ;d Obejrzałabym te igrzyska śmierci ;d

    OdpowiedzUsuń
  9. Woda dla słoni mnie zainteresowała, ale skoro są zwierzęta i jest wielka love, to pewnie będę ryczeć :D Igrzyska też chętnie bym zobaczyła

    OdpowiedzUsuń
  10. fajnie to opisałaś ;D
    podobają mi się te obrazki ;D

    OdpowiedzUsuń
  11. no to się skuszę na `wodę dla słoni` ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. Wodę dla słoni, Igrzyska śmierci i Człowiek na krawędźi oglądałam i również mi się podobały. Chyba się skuszę na Dwunastu gniewnych ludzi. Pozdrawiam. :)

    OdpowiedzUsuń
  13. podoba mi się opis ostatniego, myślę że można obejrzeć :) co do filmów do polecam - "o północy w Paryżu", "Nine", "Śniadanie u Tiffany'ego"

    OdpowiedzUsuń
  14. Niestety miałam tylko okazję obejrzeć Bad Boys. :)
    O, film z Robertem Pattinsonem. ^^

    OdpowiedzUsuń
  15. Kocham film woda dla słoni *.*

    OdpowiedzUsuń
  16. Ja chcę obejrzeć Igrzyska śmierci, ale jak zawsze nie mogę się za to zabrać, bo ciągle nie mam czasu. ;(

    OdpowiedzUsuń
  17. Woda dla sloni i Igrzyska sa super!:)

    OdpowiedzUsuń
  18. woda dla sloni i 21 jump street swietne;

    OdpowiedzUsuń
  19. Chyba muszę obejrzeć Woda dla słoni. Dużo osób poleca ten film :)
    Pozdrawiam i zapraszam fraiselife.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  20. oglądałam igrzyska, oraz czytałam książkę. Aktualnie jestem w trakcie czytania kolejnej części, czyli "W pierścieniu ognia" i jestem ciekawa jej adaptacji filmowej ;)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy szczery komentarz. Odwdzięczam się zawsze. Nawet tym, co piszą zawsze każdemu to samo...