poniedziałek, 29 października 2012

68. - Ta z ćwiczeniami i płatkami Lion'a

Dziwne połączenie, prawda? Ale czyż to nie "zbrodnia" idealna? ^^ Pokręcę hula-hopem, zrobię 8 minut abs, a potem, zmęczona, będę zajadała same płatki, rozluźniając się przy jednym z moich seriali :)
Zapożyczone z google grafika :)
A dla tych, których zainteresowało 8 minut abs - wstawiam filmik :)
Zachęcam :) Kiedyś dużo ćwiczyłam,ale przestałam. Teraz troszkę do tego wracam,bo studniówka przede mną ^^
Dawno nie mialam takiej notki typowo diary :) Chciałam Wam też przedstawić co mam w planach na najbliższe notki:
-mini recenzje dwóch kosmetyków ( mini bo nie umiem recenzować, po prostu używam czegoś i chcę Wam o tym napisać, zwykło, prosto, minusy i plusy,bo i ja jestem zwykłą dziewczyną nie bardzo zorientowana w kosmetykach ;O)
-inspiracje, ale nieciuchowe, inne :)),
-podsumowanie akcji Anty-Chandra,którego niestety nie wykonałam w 100%
-wciąż odkładana notka z moim pieskiem,ale to nie wiem kiedy dam ^^
Kurde,było coś jeszcze,ale zapomniało mi się ^^
Myślę,że na razie starczy.
Och, jak mi brakowało takiej nijakiej notki! :)))
Spadam ćwiczyć :D
PS. Dziś,w środę, odebrałam swoje prawo jazdy :) ( ale się buli kasy,by móc jeździć samochodem -.- )

41 komentarzy:

  1. Nie dziekuje ;* podziwiam za motywacje!

    OdpowiedzUsuń
  2. wytrzymałości w dalszym ćwiczeniu :D notki 'diary' zawsze spoko!

    OdpowiedzUsuń
  3. haha, ja obieram taką samą metodę, najpierw ćwiczenia, a później uzupełnienie straconych kalorii:)) trening zobaczę z chęcią.

    OdpowiedzUsuń
  4. też miałam zacząć ćwiczyć ale tak jakoś wyszło, ze nie xd

    OdpowiedzUsuń
  5. Odpowiedzi
    1. i tak, sama wpadłam na ten pomysł :D

      Usuń
  6. Ja kiedyś ćwiczyłam rozciąganie,ale jakoś od tego odeszłam. W planach mam schudnięcie 5 kg,no ale jak to się mówi "w planach",które pewnie się nie zrealizują:)

    OdpowiedzUsuń
  7. czekam na następne notki c:
    a te 'plany' to często jakoś się nie udają (w moim przypadku) :D

    OdpowiedzUsuń
  8. ćwiczyłam z tym gościem - jakoś nie spodobało mi się to na tyle, żeby spróbować drugi raz :D
    aczkolwiek muszę stwierdzić, że spalanie a następnie uzupełnianie kalorii jest bardzo dobrym pomysłem. :>
    uwielbiam te płatki!

    OdpowiedzUsuń
  9. ja i ćwiczenia? to nie pasuje do siebie :D

    OdpowiedzUsuń
  10. czekam na te recenzje ;) a zdanie takiej 'zwykłej dziewczyny' również jest bardzo ważne, bo nie masz głowy zaśmieconej informacjami o składach, właściwościach itd. tylko prosto mówisz, co jest fajne, a co nie w tych kosmetykach ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. dziękuję, jesteś taaaaka miła ;*

    OdpowiedzUsuń
  12. dziękuje !
    1.poćwiczyć
    2.najeść się
    3.powtórzyć jutro.
    tak to wygląda u mnie ^^

    OdpowiedzUsuń
  13. Ja tam zazwyczaj pomijam fazę ćwiczenia i od razu biorę się za jedzenie! :3

    OdpowiedzUsuń
  14. mi bardzo marnie wychodzi takie ćwiecznie w domu, zawsze 1 dzień ćwiczen to była gora.

    OdpowiedzUsuń
  15. ja muszę schudnąć ponieważ ostatnio przytyłam;//
    Nie jadłam jeszcze tych płatków;o

    OdpowiedzUsuń
  16. oooo studnioooowka :D lubie lubie ;DDD

    OdpowiedzUsuń
  17. te płatki wyglądają tak smakowicie *__*

    OdpowiedzUsuń
  18. Nie miałam okazji spróbować tych płatków. :)

    OdpowiedzUsuń
  19. dziękuję! :)
    no staram się więcej pisać, żebyście o mnie nie zapomniały :D

    OdpowiedzUsuń
  20. więc zapisuję na listę Cię :D

    OdpowiedzUsuń
  21. O, nie widziałam u siebie tych płatków, muszą być pyszne :) Ja ćwiczyłam do niedawna z Ewą Chodakowską, i naprawdę miałam motywację, miałam.. :P

    OdpowiedzUsuń
  22. Ja zaczęłam ćwiczy a6w ale po kilku dniach przestałam... Mam bardzo słabą motywację. -.-

    OdpowiedzUsuń
  23. Tak, mają swoje świetne momenty :) Szczególnie jak merlin obiecał że nikomu nie powie, że dorabiał Arturowi dziurkę w pasie, a potem na uczcie się wygadał xD Uwielbiam ich! <3

    OdpowiedzUsuń
  24. Czy wiesz może czy te płatki do mleka są już w sprzedaży ?:)

    OdpowiedzUsuń
  25. szkoda, że nie możesz wziąć udziału :(
    ale dziękuję za komplement ;*

    OdpowiedzUsuń
  26. Można je chyba kupić w piotrze i pawle :)

    OdpowiedzUsuń
  27. co ta studniówka robi Wam z mózgów! :D

    OdpowiedzUsuń
  28. Okres studniówki na szczęście mam za sobą :o) Ciekawe plany na najbliższe notki!

    Pozdrawiam,
    Kamil

    OdpowiedzUsuń
  29. Wykonuję te ćwiczenia od czasu do czasu ;) A płatki chętnie bym pokonała ♥

    OdpowiedzUsuń
  30. ja bym chętnie spróbowała tych lionowych płatków, ale muszę się zadowalać takimi zwykłymi, co mama kupuje..
    i życzę wytrzymałości z ćwiczeniami. ;) co też studniówka robi z ludźmi.

    OdpowiedzUsuń
  31. Oo, nie jadłam jeszcze tych płatków :)

    OdpowiedzUsuń
  32. Powodzenia w ćwiczeniach, u mnie kiepsko z tym :)

    OdpowiedzUsuń
  33. tez rzuciły mi się w sklepie te płatki ;d pewnie je kupie :)

    OdpowiedzUsuń
  34. Ja nie robię takich ćwiczeń, nie mam po co xd Złe podejście ale wystarczą mi 3 godziny wf'u ; D

    OdpowiedzUsuń
  35. Te płatki są pyszne! Uwielbiam je jeść, za to Sylwia nie za bardzo.
    My nie przepadamy za Wf!, za to na balecie mogły byśmy ćwiczyć całymi godzinami, to z racji chyba tego żmamy cudowną nauczycielkę od tańca.. :)

    Pozdrawiam i zapraszam do nas..

    ~Paula

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy szczery komentarz. Odwdzięczam się zawsze. Nawet tym, co piszą zawsze każdemu to samo...