sobota, 23 marca 2013

16. - Ta z wrażliwcem we mnie

Hej :) Cieszę się,że notka Wam przypadła do gustu, naprawdę pozytywnie odebrałyście ją, a zwłaszcza ten kubek z kieszonką na ciastko i wcale się nie dziwię,bo jakbym to zobaczyła w sklepie zapewne już by stało u mnie w kuchni :)
Jednak ja nie o tym, ta notka jest troszkę inna niż zazwyczaj. Chciałam spytać czy są tutaj jakieś blogerki wrażliwce? Spytacie - co masz na myśli? Otóż - czy są tutaj dziewczyny, które przejmują się opinią prawie każdego człowieka na Ziemi (chociaż wcale na taką nie wygląda), potrafi roztrząsać jakieś kłopotliwe sprawy w swojej głowie bardzo długo, jakiekolwiek sytuacje konfliktowe jakie miała na swojej drodze potrafi na długo zapamiętać (a może nawet do końca życia?), konflikty ją przerażają, a jakakolwiek zła opinia na jej temat porusza ją bardziej niż nawet najważniejszy komplement od bliskiej osoby. Bo ja jestem taką osobą. Nie pisałam nigdy tutaj o takiej stronie siebie, jednak ostatnimi czasy boję się,że będę się zamartwiała pierdołami (bo wiem,że to są pierdoły, po prostu nie potrafię odpuścić), co może skutkować problemami bądź dużym stresem. Macie jakieś rady dla mnie jak radzić sobie z taką dość kłopotliwą cechą? Jesteście takie? Walczycie z tym czy w ogóle jesteście przeciwieństwem? Napiszcie co sądzicie, jestem wdzięczna za każdy komentarz :)
A i tak na rozweselenie - piosenka z przymrużeniem oka:

Wytrwajcie do końca, ja po przesłuchaniu chodzę po domu i to nucę cały czas :)

21 komentarzy:

  1. wcześniej się przejmowałam, ale staram się to olewać najbardziej jak umiem. i Tobie też radzę, chociaż często nic nie wychodzi ;))
    http://ganjatrrip.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  2. Jestem identyczna :) I pewnie większość moich nawet bardzo dobrych znajomych by powiedziało, że nie przejmuję się takimi rzeczami, a to wcale nie prawda, wszelkie konflikty i rzeczy, które mnie jakoś krzywdzą okropnie zapadają mi w pamięć (mój chłopak ma przewalone :D ale staram się nie wypominać!), tak samo jak jakieś złe słowa o mnie czy inne 'wjazdy' :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zazwyczaj po tych największych wrażliwcach tego nie widać, bo się z tym nie afiszują, a jak pisałaś - w domu biją z myślami w samotności :)

      Usuń
  3. Należę do takich osób jak Ty. Ciągle słyszę "przesadzasz", "nie przejmuj się tym", "wyluzuj", a czasem się ludzie posuwają do tego, żebym jeszcze bardziej zaczęła się przejmować. Ja się męczę, ich to bawi. Może nie martwię się opinią ludzi, tylko takimi rzeczami jak szkoła, przyszłość i strefa uczuć. Na opinię innych mam wyrąbane, ale nie do końca. Ciężko być wrażliwcem.

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja sie keidys przejmowalam. Teraz juz wyluzowalam, o wiele lepiej mi z tym :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja jestem wrażliwa, ale bez przesady. Staram się zawsze myśleć, że żyje się raz, a życie jest krótkie i nie wolno mi marnować czasu na przejmowanie się głupotami. I to pomaga. :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Też tak mam, przejmuję się opinią innych, szukam drugiego, dna zamiast odpuścić. Powoli jednak będę się starać to niwelować, bo w końcu jestem jaka jestem i albo inni to zaakceptują, albo niech spadają. Zawsze się znajdzie ktoś kto coś wytknie, krzywo popatrzy, to nie jest przyjemne, ale trzeba znieść w podniesionym czołem, bo może nie o nas chodziło? a o kogoś obok? :D
    Trzymam kciuki!

    OdpowiedzUsuń
  7. Niestety nie mam żadnych sposobów na ten problem, bo ja również przejmuję się opinią innych, a najgorsze jest moim zdaniem to że bardzo się denerwuję, stresuję się praktycznie przed wszystkim, sprawdzianem, wyjściem z kimś, po prostu się boję. Dla niektórych łatwo powiedzieć i zrobić, a dla niektórych gorzej :)

    OdpowiedzUsuń
  8. hey there,been visiting your blog a lot recently and i was wondering if you would like us to follow each other??? already following on gfc....
    http://tcompah.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  9. kiedys BARDZO przejmowalam sie opinia wszystkich.. na szczescie nauczylam sie nad tym panowac :) jesli przyjaciele powtarzaja Ci cos ciagle, warto sie nad tym zastanowic, ale w przypadku ludzi zawistnych nie ma sie nad czym zastanawiac! :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Do momentu kiedy mieszkała ze mną moja siostra przejmowałam się cholernie. Od momentu kiedy mieszkam sama, praktycznie wszystko zależy ode mnie wzmocniło we mnie moją samoocenę i wiem, że tak dobrze jak ja sobie sama nie zrobi mi nikt :)

    A piosenka, padłam hahahaha <3

    OdpowiedzUsuń
  11. Kiedyś bardzo się przejmowałam różnymi rzeczami. Teraz dalej się przejmuję, ale już o wiele mniej - obecnie byle jakie drobnostki "spływają po mnie". Jednak są takie sprawy, które często nie dają mi spokoju i nie potrafię sobie z nimi poradzić..

    OdpowiedzUsuń
  12. Oj i ja tak mam, ale wiedzą o tym tylko najbliższe mi osoby. Światu niestety nie można okazywać słabości, więc człowiek się dusi ze wszystkim sam w sobie. A po czasie sobie myśli, że ale był głupi :) Teraz radzę sobie ze wszystkim już o wiele lepiej, po prostu wyobrażam sobie to czym martwiłam się wcześniej, a okazało się, że zupełnie bez sensu, więc na obecną sytuację też nie ma co tracić nerwów. Myślę sobie: a jaki autorytet ma dla mnie osoba, która mi coś nagadała, albo czy mówiła poważnie, czy może szukała zaczepki dla zaczepki, itd. Trzeba sobie przemawiać samemu do rozsądku i skupiać się na dobrych rzeczach :)
    A i tak najbardziej na mnie działa, że przecież jeśli bym w danym momencie miała umrzeć, to jakie znaczenie mają takie pierdoły? No to po co się nnimi przejomwać i marnować życie :)

    OdpowiedzUsuń
  13. piosenka świetna ;d
    przez ciebie słucham tego już chyba z 10 raz xd

    OdpowiedzUsuń
  14. Zostałaś oTAGowana u mnie na blogu :)
    http://taknijak.blogspot.com/2013/03/tag-7-faktow-o-mnie.html

    OdpowiedzUsuń
  15. Ja kiedyś taka byłam.. I myslę, że dalej trochę jestem, akurat tej cechy całkowicie pozbyc się nie da. Ale pamiętam, jak kiedyś kolega z klasy mi powiedział, że mnie nie lubi, to było gdzieś w 2-3 podstawówce. Byłam zrozpaczona i chciałam przepisywać się do innej klasy haha O gimnazju, liceum byliasmy w super kontaktach ;D A w raz z założeniem photobloga udało mi się przestać przejmować, kiedy ludzie z mojego miasta strasznie mnie hejtowali w komentarzach, anonimy na początku się przejmowałam, ale potem lubiłam się z nimi kłócić i z każdą kłótnia dochodziło do mnie, że jestem świadoma swojej wartości i żaden anonim tego nie zepsuje ;D
    nie wiem jak Ci pomóc niestety :( u mnie to jakoś samo poszło może pójść w drugą stronę żeby powalczyć o poczucie własnej wartości i samoocenę? :) Albo wiesz ludzie którzy Cię nie znają zawsze będą mieli zakrzywiony obraz Ciebie. Ja się często spotykałam z opiniami, że ludzie mnie wręcz nienawidzili tlyko dlatego jak wyglądam :D Bo wredna, umalowana, proste włosy, spódniczki, sukienki i inne pierdoły, a jak mnie poznali rpzypadkiem to przepraszali :D

    OdpowiedzUsuń
  16. Ja niestety też tak mam... Jestem zbyt wrażliwa... Czasem to dobrze, ale często sporo przez to tracę;/

    OdpowiedzUsuń
  17. piosenka genialna, puszczam ją sobie jak mam doła :)

    OdpowiedzUsuń
  18. fajna ta piosenka :D
    + zapraszam do mnie http://monstyl.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy szczery komentarz. Odwdzięczam się zawsze. Nawet tym, co piszą zawsze każdemu to samo...