wtorek, 25 czerwca 2013

32. - Ta gdy Laik szuka odpowiedzi na pytanie - Czym różnie się Scrub od Peelingu?

Zawsze mnie to zastanawiało :) Postanowiłam trochę poszperać i w ramach kolejnej mojej akcji z serii "Laik..." tym razem "Laik się uczy" poszukałam - czym różni się Scrub od Peelingu?
Oczywiście z pomocą przyszedł mi wujek google. Chciałam znaleźć troszkę rzetelniejsze źródło - tzn. jakaś strona urodowa, jednak o tym mogłam zapomnieć. Same praktycznie fora. No dobrze, no to co tam ludzie piszą?
Hm... okej,ale nie o to mi chodziło ^^


No dobrze,ale to tylko mnie utwierdza w przekonaniu,że nikt nie zna tej różnicy. Pojawiły się również informacje na forach ludzie, próbujących rozgryźć ten problem:
Czyli co? Scrub jest gruboziarnisty, czyli ma większe drobinki w swej konsystencji od peelingu?  Mój ostatni zakup ma najmniejsze chyba drobinki na świecie i jest ich ogromna ilość,więc sama nie wiem.
Pojawiły się głosy,że scrub to podnazwa jednego z rodzajów peelingu:
No dobrze, dość tych for, spróbuję stronę urodową - http://jejuroda.pl/ z artykułem na ten temat. A więc, według niego:
 "Złuszczanie naskórka posiada wiele zalet. Dzięki temu prostemu zabiegowi możemy poprawić krążenie swojej skóry i zmotywować ją do procesów regeneracyjnych. Oprócz tego usunięcie zrogowaciałej skóry sprawi, że dostarczane jej z zewnątrz substancje będą lepiej wchłaniane, a ogólny wygląd także zmieni się na korzyść. Najpopularniejszym produktem służącym do usuwania naskórka są różne rodzaje peelingów. Co ciekawe, łączy je raczej uzyskiwany efekt niż technika, dzięki której jest on osiągany. Otóż wskazać można wiele rodzajów peelingów, co związane jest bezpośrednio z ich przeznaczeniem. Po pierwsze mamy do czynienia z oddziaływaniem chemicznym kompozycji substancji, które delikatnie złuszczają martwy naskórek. W zależności od użytych składników kosmetyków enzymatycznych możemy osiągnąć rezultat o różnej intensywności. Kolejnym rodzajem są peelingi opierające działanie na mechanicznym złuszczaniu naskórka. Przykładem takiego zabiegu jest na przykład peeling kawitacyjny bądź mikrodermabrazja. Elementem odpowiedzialnym za złuszczanie naskórka mogą być niewielkie granulki. Częstokroć takie produkty określane są mianem scrub."
"Relacja między peelingiem a scrubem do ciała nie jest jednoznaczna. Niektórzy mówią, że scrub jest rodzajem peelingu, a właściwie złuszczaniem naskórka w sposób mechaniczny. Inni z kolei utożsamiają scrub jedynie z peelingiem gruboziarnistym. Bez względu na to, którą z wersji przyjmiemy możemy określić, dla kogo ten typ kosmetyków jest właściwy. Po scrub do twarzy mogą sięgać panie, które posiadają skórę normalną. Nie jest on wskazany dla osób z trądzikiem czy skórą wrażliwą. Z drugiej strony stanowi świetny sposób na zrelaksowanie skóry zmęczonej i napiętej. Niewielkie drobinki delikatnie masują naszą skórę i poprawiają jej krążenie. Scrub posiada w swoim składzie także olejki nawilżające skórę i poprawiające jej elastyczność. Ładny zapach i gładka skóra to kolejne zalety związane ze stosowaniem kosmetyków typu scrub. Jak zrobić je samodzielnie w domu? Wystarczy, że połączysz cukier albo sól z oliwą z oliwek i dowolnym olejkiem eterycznym i gotowe. Świetnie sprawdzają się tutaj również pestki truskawki czy kiwi. Delikatny masaż z użyciem takiej mieszanki raz w tygodniu sprawi, że twoja skóra będzie miękka i delikatna."

Yhym, okej, oczywiście, czyli poszukiwania sprawiły,że w sumie wiem niewiele więcej niż wiedziałam wcześniej. Ktoś stworzył termin scrub i jest ^^ Interesowałam się tematem już od jakiegoś czasu, jednak od momentu od kiedy kupiłam mój pierwszy w życiu scrub chciałam definitywnie coś więcej się dowiedzieć,bo konsystencja i granuleczeczki bardzo mnie zaskoczyły i wydają mi się nieziemsko delikatne. 
Może któraś z Was ma teorie czym to się różni? Uważacie,że to to samo? Czy scrub to rodzaj peelingu? Czy może macie to gdzieś? :))
Bardzo zachęcam do komentowania, bo jestem ciekawa Waszych pomysłów, opinii doświadczeń z tymi rodzajami kosmetyków.

25 komentarzy:

  1. Ja też nie wiem, czym się różnią. Wiem tylko, że scruby są zwykle cukrowe lub solne w słoiczku, a peelingi w formie żelu w tubkach. Ale to chyba nie o to chodzi :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Tak oliwka jest naprawdę całkiem nie zła.
    Ja używam w takiej kolejności
    • oliwka i do tego bańki chińskie
    • następnie na oliwkę albo fusy z kawy albo fusy razem z tym peelingiem joanny
    • prysznic raz ciepła raz zimna
    • krem ujędrniający

    Efekty jakieś tam są, ale nie oszukujmy się sama oliwka niestety cudów nie zdziała. Ćwiczenia i zdrowa dieta i dopiero możemy zobaczyć naprawdę fajne efekty :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. + zapraszam do tagu, chętnie poczytam u Ciebie :)

      Usuń
  3. Porwałaś się z motyką na słońce :) ja używałam wiele peelingów i scrubów i jakoś różnicy nie widzę,no oczywiście prócz konsystencji bo scrub wydaje mi się bardziej ściera jest bardzo zbity a peeling bardziej jako żel z dodatkiem drobinek choć tu nie zawsze się sprawdza do stóp jest peeling i leisty nie jest bardziej kremowy :)

    OdpowiedzUsuń
  4. też się ostatnio nad tym zastanawiałam ;D

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja wiem:)
    Scrub- to nic innego jak zaczerpnięcie z angielskiego i znaczy -szorować
    Peeling- złuszczanie martwego naskórka.
    Spokojnie możemy przyjąć że na peeling mówi się scrub. Czyli, że będziesz się "szorować". To taki efekt naszych czasów te zapożyczenia :)
    Tyle, nie ma żadnej różnicy w grubości drobinek jak ktoś tam wmawiał :)
    Pamiętam nawet o tym anegdotę na angielskim (co studiowałam).

    OdpowiedzUsuń
  6. hym... w zasadzie mam to gdzieś, bo kupuje akurat to co mi potrzeba i ładnie pachnie. Kiedy potrzebuje gruboziarnisty - kupuje gruboziarnisty, a kiedy nie - no to nie :D Jakoś nigdy nie starałam się zagłębiać w to czym się coś różni od czegoś. Raz tak zrobiłam z pewnym produktem do jedzenia i od tamtej pory żałuje - bardzo, bardzo.
    Miłego popołudnia !

    OdpowiedzUsuń
  7. Nie słyszałam wcześniej o scrubie ; )

    OdpowiedzUsuń
  8. Ja nigdy nie potrafiłam ich rozróżnić.
    A.

    OdpowiedzUsuń
  9. nigdy się nad tym nie zastanawiałam, ale teraz mnie zaintrygowałaś :) ja używam tych terminów na przemian wierząc, że to jedno i to samo, tylko kwestia nazewnictwa :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Nie wiem czym się różnią, na wszystko mówię piling. ;P

    OdpowiedzUsuń
  11. Haha ciekawe pytanie, sama nie wiem na czym polega różnica i jak widać niewiele osób wie.

    OdpowiedzUsuń
  12. Sama nigdy nie wiedzialam, czym to wszystko sie rozni. Ehh jakie to zagmatwane! :D

    OdpowiedzUsuń
  13. Z moich spostrzeżeń wynika, że Scrub jest mocniejszy, ma z zasady złuszczać naskórek, a peeling może być enzymatyczny, który oczyszcza skórę m.in. z martwego naskórka.

    OdpowiedzUsuń
  14. desperate hausewife z tego co mnie uczono na kosmetyce, ma racje :) po prostu mamy różne rodzaje peelingów i scrub właśnie jest tym mechanicznym z ziarenkami :)

    OdpowiedzUsuń
  15. hahahahah!!!! super,
    ♥ całusy:* OLA

    OdpowiedzUsuń
  16. ja uważam, że scrub to będzie rodzaj delikatniejszego peelingu ;)

    OdpowiedzUsuń
  17. szukanie odpowiedzi na forach jest słabe, niczego nie można się dowiedzieć, próbowałam kilkakrotnie z tym samym skutkiem - miałam w głowie jeszcze większy bałagan, niż zanim zaczęłam poszukiwania.

    miałam plastykę nosa i prostowanie przegrody nosowej, bo urodziłam się z rozszczepem i nos był zdeformowany, zresztą, ciągle jest i nie wiem, czy kiedykolwiek będzie wyglądać normalnie, ale nie martwię się tym zbytnio.

    OdpowiedzUsuń
  18. byłam zadowolona, póki nie obliczyłam sobie ile punktów będę mieć na swój kierunek :D zeszłoroczny próg punktowy to 88,11, a ja w tym roku mam 73,79 więc chyba mogę sobie pomarzyć :P no cóż, szkoda kasy wpłaconej za rekrutację :D
    a Tobie jak poszła? w sensie, jeśli chcesz, to podziel się procentami :D

    OdpowiedzUsuń
  19. Dla mnie peeling i scrub to jedno i to samo :D Chociaż może zmienię zdanie jak kupię scrub, bo na razie używałam tylko peelingu.

    OdpowiedzUsuń
  20. też zawsze myślałam ze to to samo :D

    OdpowiedzUsuń
  21. Fajny pomysł na posty;)
    Tak myślałam, że taka jest różnica pomiędzy peelingiem a sceubem. ;D Ale w sumie mi to bez różnicy.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy szczery komentarz. Odwdzięczam się zawsze. Nawet tym, co piszą zawsze każdemu to samo...